10/05/2016

#5 Tatry 2016 - Z Zawratu do Doliny Pięciu Stawów

Witajcie, dzisiaj już ostatni wpis, kończący tatrzańską przygodę. W drodze powrotnej, w kierunku Doliny Pięciu Stawów, na naszej drodze spotkaliśmy dwie kozice górskie. Początkowo bez obaw i strachu, ruszyliśmy w ich kierunku. Jako jedyna mając aparat fotograficzny, szybkim krokiem udałam się w kierunku tych niespotykanych na co dzień "zwierzątek". Jednak przy bliższym kontakcie, jedna z nich rozpoczęła powolny bieg w moim kierunku.
Patrząc z przerażeniem na całą sytuację wycofałam się za grupę pewnych turystów, którzy z niedowierzaniem patrzyli co się wydarzy. Przez kilka sekund nie wiedziałam co się dzieje i jedyne co miałam w myślach to jak uciec przed przybiegającą kozicą. Pierwsza myśl, to kurtka, w kolorze intensywnego różu. Ale dlaczego kozica miałaby być na tyle niewyrozumiała, aby atakować po kolorze ubrania zwykłą turystkę. Na nasze szczęście, zatrzymała się metr przed nami i zaczęła zajadać trawkę. Ufff tyle wygrać! Podwyższone ciśnienie i zdezorientowanie, niestety nie pozwoliło mi na ustabilizowanie aparatu w jednym miejscu i zrobienie porządnego, wyraźnego ujęcia kozicy z bliska. Po tak emocjonującej sytuacji, powolnym krokiem udaliśmy się do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów, a następnie w kierunku Wodogrzmotów i Łysej Polany.

Na zakończenie widok z naszego balkonu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz