10/16/2016

#1 holidays * Denmark

Seria zdjęć z Tatr zakończona sukcesem, teraz pora na wspomnienia z wakacyjnej dziesięciodniowej objazdówki. Wyjazd był rodzinny dlatego też ciężko było o dłuższy pobyt w niektórych miejscach. Wyjazdy rodzinne mają to do siebie, że można spędzić więcej czasu z rodziną, niż podczas typowego dnia w domu kiedy każdy z nas ma swoje obowiązki i często zdarza się, że nawet nie mamy na tyle czasu by poświęcić chociaż krótką chwilę na rozmowę. Dlatego też zawsze korzystamy z tego kiedy rodzice i ich znajomi chcą zabrać nas ze sobą w podróż w nieznane.
Plusy takiej wyprawy to oczywiście rodzinna atmosfera, wypoczynek w gronie najbliższych, rozmowy do późnych godzin nocnych oraz bezpieczeństwo i mniejsza ilość wydanych pieniędzy osobistych (w końcu rodzice nie pozwolą na takiej wycieczce, aby dziecko coś płaciło). Wszystko cudownie jednak trzeba liczyć się z tym, że to oni decydują co można sobie kupić i jeśli tak jak my ktoś zapomni karty bankowej to niestety ciężko liczyć na rzecz, która się wymarzy, a rodzice jej nie zaakceptują, że a nuż trafi w nasze ręce na zawsze. Takim wstępem chciałybyśmy zabrać Was w jedno z piękniejszych miejsc jakie udało nam się odkryć w Danii, a jest nim miejsce położone nad Morzem Bałtyckim w niedalekiej odległości od jednego z większych miast - Aarhus liczącym ponad 300 tys. mieszkańców.


Na początek miejsce naszego pobytu - Rønde. Miejscowość położona nad zatoką Kalø Vig. Jeśli ktoś z Was nie wie gdzie udać się na spokojny wypoczynek z bliskim dostępem do morza w Dani, to miejsce jest właśnie dla niego. Cały czterodniowy pobyt w Dani spędziliśmy właśnie na jednym z kempingów - Kaløvig Camping. Wynajęliśmy tam trzy domki z niesamowitym widokiem na zatokę. Woda okazała się bardzo czysta jednak jak to bywa na północy nie ma co spodziewać się wysokich temperatur. Dlatego też zawsze można skorzystać z basenu usytuowanego tuż przy kempingu. 



Następnego dnia udaliśmy się do jednego z większych miast, położonego niedaleko naszej miejscowości - Aarhus. Miasto to jest na tyle urokliwe, że kilka godzin to za mało, aby móc wszystko zobaczyć. Niestety bateria w lustrzance nie pozwoliła mi na dłuższą relację fotograficzną, mimo szczerych chęci. Do tej pory nie mogę sobie wybaczyć, że nie sfotografowałam jednego z najciekawszych muzeów pod względem nowoczesności, który swym designem aż się prosił do zwiedzenia. Niestety koszt 100 zł za możliwość wejścia na jego ostatnie piętro, przerósł nasz budżet i niestety mieliśmy możliwość obserwacji budynku tylko z zewnątrz. Dlatego zachęcam do odwiedzenia tego miasta jeśli kiedykolwiek będziecie w tamtej okolicy, ponieważ miasto samo w sobie ma wiele uroku i ukazuje prawdziwy duński styl. To co przede wszystkim udało mi się zaobserwować to niesamowita uprzejmość duńczyków. Ludzie są tak życzliwi, pełni uśmiechu i radości, że aż się chce przebywać w takim miejscu. 



Drugiego dnia naszej wyprawy udaliśmy się na południowy-wchód czyli do miejsca położonego zaledwie trzydzieści minut od naszej lokalizacji. Ebeltoft jest dosyć starym miastem portowym liczącym zaledwie 7 tysięcy mieszkańców. Swoim urokiem oraz prostotą zachęca turystów do jego odwiedzenia. W centrum miasteczka znajduje się najmniejszy ratusz. Przechodząc uliczkami możemy natrafić na prywatne firmy specjalizujące się w produkcji własnej - kubków, słodyczy, szkła. Urzekło mnie swoją kameralnością jedno z miejsc, w którym młodzi ludzie specjalizowali się w produkcji słodyczy - cukierków (tych z lukrecją i nie tylko). W trakcie produkcji, która odbywa się za szybą, gdzie turyści mają okazję na własne oczy obserwować moment powstawania tych słodkości. Co jakiś czas po każdym wyrobie dają możliwość spróbowania jeszcze ciepłego produktu. Pomimo, że za lukrecją nie przepadam, po skosztowaniu zmieniłam zdanie - w tej domowej wytwórni smakowała po prostu idealnie.  

Dzisiejszy wpis okazał się trochę rozległy, jednak dzięki temu nie będzie potrzeby rozbijania kolejnych wpisów na krótsze tak jak to się miało we wpisach z Tatr. Mam nadzieję, że tego rodzaju fotorelacje zachęcą Was do odkrywania nowych miejsc, które wcale nie znajdują się tak daleko od naszej Ojczyzny. Dania jest cudownym miejscem, które na pewno warto odwiedzić.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz