9/03/2016

#1 Tatry 2016 - Hala Gąsienicowa

Ostatni miesiąc okazał się bardzo aktywny, niestety nie w strefie bloga. W końcu udało nam się wyjechać na dłuższe niż obejmujące zaledwie weekend wakacje. Początkowo kilka dni w Zakopanem, sprawiło sporą dawkę aktywności oraz zahartowania, co w końcowym efekcie przygotowało nas do wypoczynku nad Morzem Bałtyckim. Część podróży związana z dwutygodniowym urlopem ukaże się już wkrótce na blogu. Obecnie jesteśmy na etapie przeglądania ponad czterech tysięcy zdjęć. Na ten moment zapraszamy Was na podróż do jednego z piękniejszych miejsc w Polsce, którym są Tatry

Górską wędrówkę rozpoczęliśmy około godziny 8:00 z przystanku w Kuźnicach. Z tego miejsca udaliśmy się dosyć uciążliwym szlakiem w kierunku Hali Gąsienicowej. Podejście z Kuźnic na Halę zajęło nam ponad dwie godziny, z pojedynczymi przerwami. Szlak ciągnął się w nieskończoność. Na początku nie zdawałam sobie sprawy jak słabą można mieć kondycję po kilku tygodniach przerwy od ćwiczeń. Regiel górny ma to do siebie, że nigdy nie wiadomo co znajduje się powyżej, dlatego też idąc każdego roku w Tatry, z niecierpliwością wyczekuję piętra kosodrzewiny. W rezultacie aparat fotograficzny rozpoczął swoją pracę na wysokości 1500 m n.p.m.

Nie mogliśmy wymarzyć sobie lepszej pogody. Tak jak możecie zauważyć na zdjęciach, bezchmurne niebo towarzyszyło nam przez ponad połowę drogi. Po dotarciu na Halę Gąsienicową, urządziliśmy sobie krótką przerwę na lunch. Ciąg dalszy już niebawem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz