8/06/2015

Bretagne cliffs | Part II

Cześć, za każdym razem jak dodaję zdjęcia z moich wszystkich tripów mam ochotę spakować się i pojechać w kolejną podróż w nieznane. Czas spędzony we Francji wspominam bardzo pozytywnie i na pewno wszystkie wspomnienia z tamtego miejsca pozostaną w mojej pamięci na długo. 

Dzisiaj krótka fotorelacja z klifów. Niestety było trochę pochmurno.. jednak kiedy spacerowaliśmy wzdłuż wybrzeża klifowego (4h) słońce było ostatnią rzeczą jakiej potrzebowaliśmy.. pogoda idealnie nam sprzyjała. Na ten rodzaj wycieczki słońce było nie wskazane.





Różnorodność kwiatów kwitnących w Bretanii była zauważalna na każdym kroku. Szczerze powiedziawszy 40% napotkanej roślinności widziałam po raz pierwszy w życiu. Mam  oczywiście całą masę zdjęć kwiatów także na pewno w najbliższym czasie po części je pozbieram i zamieszczę w jednym wpisie.



Kurtka: 4F       Bluzka: H&M       Leginsy: New Yorker

Sportowy, klasyczny styl dominował każdego dnia. We Francji stawiałyśmy przede wszystkim na wygodę.


Piękne piaszczyste plaże w okolicy klifów oraz wiele możliwości w windsurfingu. Nam akurat nie było dane łapanie fal. Natomiast miałyśmy możliwość spróbowania "sportu" jeśli można to tak nazwać.. stand up paddling - czyli inaczej stanie na desce i odpychanie się za pomocą specjalnego wiosła. Bardzo ciekawe doświadczenie, polecam spróbować. Najważniejsza zasada: Utrzymać równowagę!

Mam nadzieje, że mój dzisiejszy wpis jest w miarę poprawny jeśli chodzi o konstrukcję zdań. Jeżeli za bardzo zamieszałam to z góry Was przeprasza ;p Moje tegoroczne praktyki studenckie sprawiają, że każdego dnia padam jak kawka. Ale już niedługo, jeszcze 2 tygodnie!.

Pozdrawiam Was ciepło oraz życzę samych pozytywnych chwil w te wakacje. Pogoda nas rozpieszcza także przypływ energii każdego dnia wzrasta. Mam nadzieję, że i na Was taka aura wpływa równie motywująco. 

~Karolina~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz