1/24/2015

Jak pokonać lenia? 7 sposobów na walke z sesja.



Moi drodzy, czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego LEŃ kraży tak blisko nas i czeka tylko na moment, aby pochłonać wielu swoimi siłami mocy? Nie martwcie się!! Jest na niego kilka sposobów, które pomogą nam z nim zawalczyć. 
Dlaczego dzisiaj wybrałam taki temat? Hmm.. Idąc tym śladem, widzę siebie w zeszły weekend. Kiedy to Leń nie dał mi spokoju! Od momentu kiedy udało się mi ogarnać domowe obowiązki w rannych porach, tak całe popołudnie i wieczór był kompletnym lenistwem. Oczywiście zdawałam sobie sprawę, że mam sporo nauki na studia (sesja tuż tuż). Jednak czas tak szybko ucieka, że przegladanie informacji na internecie, facebooku, odpisywanie na wiadomości, rozmowy telefoniczne.. Tak doszczętnie mnie pochłoneły, że w końcu Leń zwycieżył i nie byłam w stanie uciec ze świata wirtualnego do rzeczywistości, która bądź co bądź nie znikła (wiedza na egzaminy do umysłu sama nie pomaszeruje)

Oto kilka sposobów na tego Złego Lenia, które sprawdzają się w moim życiu podczas dni z nauką:

1) Wyłączenie wszystkich urządzeń

Wyłączam wszystko, dosłownie wszystko co mnie rozprasza!! (telefon, facebooka, TV, muzykę, wszystkie możliwe strony internetowe, które nie są mi potrzebne do nauki)

2) Nawadnianie

Przed nauką staram się wypić szklankę świeżego soku marchewkowego bądź pomarańczowego, które poprawiają koncentrację i zdolność do zapamiętywania. 

3) Czas nagrody

Często, kupuję ulubioną przekąskę (chipsy, żelki, paluszki) coś drobnego co poprawia mi nastrój. Kiedy uczę się, bądź robię projekt wyznaczam sobie granice celu nauki np. do 30 min opanować 2 kartki A4 i streścić jakiś algorytm. Jeśli osiagnę wymierzony przez siebie cel, za nagrodę konsumuję kilka chipsów.. Jest to na prawdę fajny i sprawdzony sposób (może to taki głupi przykład, ale skuteczny) :)

4) Break.

Nie wyobrażam sobie siedzieć 6h wpatrzona w książki, ponieważ po pewnym czasie mózg człowieka pracuje wolniej i wiedza którą przyswajamy nie jest wiedzą długotrwałą. Warto wyjść na świeże powietrze po 1-2h wytężania umysłu, zrobić sobie kilkunastominutowy spacer, chwile odpoczynku przy muzyce (u mnie najlepiej sprawdza się maksymalnie 30min przerwy) zazwyczaj jak jest dłuższa, nie mam siły do nauki i omijam ją szerokim łukiem. Kiedyś wyczytałam, że człowiek pracuje najwydajniej tylko 90 minut, a następnie potrzebuje 20 minutową przerwę na regenerację.

5) Plan nauki

Warto również zaplanować sobie godziny, w których zamierzamy się uczyć. Zrobić małą rozpiskę i sumiennie postarać się ją zrealizować.

6) Rozmowa

Fajną sprawą jest również "telefon do przyjaciela" czyli osoby, która właśnie w tym momencie może mieć podobny problem z naukowym wyzwaniem jak Ty czy ja. Czasami okazuje się, że nie jestem na straconej pozycji naukowej, ponieważ inne osoby dopiero rozpoczęły walkę z sesją. 

7) Motywacja

Duża ilość osób poleca oglądanie filmików z nutką motywacji do pracy. Prywatnie rzadko korzystam z tej opcji, jednak wielu moim znajomym, bardzo pomaga. 


Nie dajmy się: "Koncentratus brakus, Sennus maximus, Pamięcius zanikus" !!



Po takiej przerwie, czas zacząć się uczyć..

Takim pozytywnym akcentem życzę samych naukowych sukcesów! 
Wygranej walki z naukowym lenistwem! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz